Bez zaświadczeń i zabezpieczeń
Bardzo zubożał nam ostatnio świat kredytów. Gdzie te czasy, kiedy o kredyt było tak łatwo jak o szklankę wody? Gdzie te czasy, kiedy banki prześcigały się w uproszczeniach procedur kredytowych, kiedy nie żądano od nas jakichkolwiek zaświadczeń i zabezpieczeń? No właśnie kredyty bez zabezpieczeń: proste, szybkie, takie o jakie najczęściej klientowi chodzi. I banki takie kredyty miały w swojej ofercie. Niestety system ten zawiódł, zawieli klienci i banki, które nie nadzorowały jego funkcjonowania.
- Kredyty na dowód i tylko z oświadczeniem o dochodach, natomiast bez żadnych zaświadczeń, zabezpieczeń, poręczycieli i zbędnych procedur były kiedyś na porządku dziennym. Oświadczenie o dochodach ma wartość prawną o czym być może wielu kredytobiorców nawet nie wie. Należy więc im przypomnieć, że kłamstwo w oświadczeniu równoznaczne jest z poniesieniem konsekwencji prawnych – poucza doradca finansowy.
Skoro zatem takie są skutki prawne wystawiających oświadczenia o dochodach, to czy nie lepiej skorzystać z zaświadczeń z zakładów pracy? Do kogo zatem skierowane są tego typu kredyty?
- Kredyty na dowód i oświadczenia kierowane są przede wszystkim do klientów z którymi banki nie miały kłopotów, a którzy z kolei mają kłopoty – z różnych powodów – z uzyskaniem takich zaświadczeń w firmach w których pracują. Może to być długi okres oczekiwania na wystawienie zaświadczenia o dochodach, albo firma w ogóle nie wystawia tego typu zaświadczeń – twierdzi doradca finansowy.
W ofertach bankowych są również kredyty bez zabezpieczeń, ale jest już je pozyskać znacznie trudniej. Zazwyczaj banki dość niechętnie udzielają kredytów bez dodatkowych zabezpieczeń, chociaż takie przypadki również się zdarzają. Jakich dodatkowych zabezpieczeń banki mogą żądać od kredytobiorców? Mogą to być poręczenia cywilne, poddanie się egzekucji, zastaw albo zastaw rejestrowy, a także hipoteka. Na przykład finance centem obiecuje swoim klientom, że w każdej chwili może załatwić kredyt nawet do 100 000 złotych bez dodatkowych zabezpieczeń, przy bardzo korzystnym okresie spłat – 96 miesięcy oraz niskim oprocentowaniu – 8,9%. Podobnych ofert jest więcej, tylko jakoś klienci banków, z własnego doświadczenia wiedzą, że z tym obietnicami banków różnie bywa. Kredytów bez bik, zaświadczeń czy dodatkowych zabezpieczeń już raczej nie ma. Banki skończyły z rozdawnictwem kredytowym, ponieważ bardzo się na tym sparzyły. Poza tym niektórzy kredytobiorcy również okazali się nie do końca uczciwi, co sprawiło, że wiele banków ma teraz kłopoty z odzyskaniem swoich należności. Nic więc dziwnego, że banki są teraz o wiele ostrożniejsze w wydawaniu decyzji kredytowych.