Dziś podpisałem dwa aneksy
Ma kredyt w mBanku i w Millennium. W mBanku podpisałem aneks zmieniający oprocentowanie ustalane decyzją zarządu na oprocentowanie LIBOR plus marża. Z kolei w Millennium zmieniłem przedmiot zabezpieczenia. I tym sposobem dzisiaj podpisałem dwa aneksy.
W mBanku kolega doradca uwinął się dosyć szybko, chociaż umówienie się z nim na wizytę trwało dwa tygodnie. Nie odbierał telefonów, nie odpisywał na maile. Taki to standard usług. Z kolei w Millennium każą mi dodatkowo dostarczyć dokumenty z sądu potwierdzające wpis hipoteki na rzecz banku. No chciałbym bardzo tyle, że wniosków jeszcze bank nie raczyły przygotować. Dali jednocześnie termin do przyniesienia papierków. Nie ma szans, żebym się wyrobił, więc poprosiłem o wydłużenie terminu.
Generalnie obie wizyty były sympatyczne. Zawsze jak coś załatwię to się lepiej czuję. Tym bardziej, że widać już jakiś ruch w interesie. I w bankach trochę klientów było. I już tak wszyscy nie narzekali. Może ten kryzys już się kończy? Chociaż dzisiejsze dane o spadku PKB w Niemczech (chyba -6% w pierwszym kwartale) to masakra. Jak Polska ma się rozwijać w takim otoczeniu? Z drugiej strony coś dzisiaj rząd przebąkiwał, że pakiet antykryzysowy uruchomią. Zobaczymy. To już trwa kilka miesięcy.
No ale wracając do kredytów. W sumie się cieszę, że jakoś daję radę z tą spłatą. Nie sądzę, żeby któryś z tych banków miał mi wypowiedzieć umowę. Nie spodziewam się już też pogorszenia oferty. To szczególnie by bolało po tych przygodach z nieszczęsnym mBankiem. Działam dalej.
P.S. Wziąłem w Mille też kartę kredytową. Zamierzam zrezygnować z tej w mBanku. Zobaczymy co z tego wyjdzie….
James