Łatwiej budować
- Mam dość dużą firmę przewozową i mimo trudności związanych z kryzysem finansowym, nie mam większych problemów z uzyskaniem zamówień –powiada o swojej firmie oraz kontaktach z inwestorami zastępczymi jeden z biznesmenów. – Zaczynałem od jednej wywrotki, ale dzięki kredytom oraz dobrej koniunkturze firma moja szybko się rozrastała. Inwestowaliśmy dużo i szczęśliwie. Jak już mówiłem pieniądze na inwestycje przede wszystkim braliśmy z banków. Kiedyś nie było takich problemów jak obecnie. Ale i teraz mam bardzo dobre kontakty z bankami, bowiem zawsze byłem i nadal jestem wypłacalnym klientem. Nawet zaostrzenie kryteriów kredytowych nie przeszkodziło mi w otrzymaniu dużego kredytu inwestycyjnego na budowę dużej hali na sprzęt. Była to dość duża inwestycja, dlatego postanowiłem zatrudnić inwestora zastępczego. Była to znana na naszym rynku firma, która miała mi poprowadzić całą budowę. Ja i moi ludzie mieliśmy dość zadań do wykonania w ramach prowadzenia firmy. Sam tylko wziąłem na siebie wybór firmy budowanej, bowiem miałem wcześniej sporo do czynienia z firmami tej branży. Zasadniczo firmy te nie różnią się specjalnie od siebie. Jeżeli stoją dość dobrze finansowo dotrzymują terminów, to można również liczyć na dobrą jakość wykonania prac. Poza tym muszą mieć doświadczenie na rynku budowlanym. Jeżeli firma działa już w tej branży, powiedzmy, 10 lat, to znaczy, że jest dobra. Dlatego ja wybierałem wykonawcę. Za wszystko inne odpowiadał mój inwestor zastępczy. Powierzyłem mu także prowadzenie negocjacji z bankiem oraz innych spraw finansowych związanych z realizacją tego projektu. Sam musiałem wyjechać za granicę w celach służbowych. Zresztą często wyjeżdżam za granicę i nie mam czasu wszystkiego doglądać. Dlatego budowę powierzyłem w ręce inwestora zastępczego. Nie była to jak już nadmieniłem na wstępie, przypadkowa firma. Ludzie ci pracowali już dla mnie i zrobili naprawdę kawał dobrej roboty. Jestem przekonany, że tę również wykonają w sposób profesjonalny. W najbliższych planach mam budowę własnego domu. Jest to również dość duża inwestycja i już na początku wymaga wielu zabiegów organizacyjno-prawnych. To nie na moją głowę, zresztą nie mam na to czasu – muszę dbać o interesy. Dlatego również zdecydowałem się na zatrudnienie inwestora zastępczego. Jest to jednak mniejsza inwestycja, dlatego wybrałem innego specjalistę. Nie jest to jakaś wielka firma, ale solidna. Wiem, że mogą na tych ludzi liczyć. Ja będę tylko liczyć pieniądze. Tym razem sprawy finansowe zostają w moich rękach. Im pozostawiam całą sprawę techniczno-prawną.
Różne są opinie na temat firm prowadzących prace inwestorsko zastępcze. Podobnie jak w innych branżach, są firmy lepiej i gorzej wykonujące swoja pracę. Dlatego wybierając wśród nich starajmy się wybierać wśród najlepszych.