Stopa procentowa, czemu nie dłoń?

Stopa kojarzy się z chodzeniem. Dłoń z trzymaniem. Na przykład klienta za gardło. Dlaczego mówi się stopa procentowa, a nie np. procentowa dłoń?

Być może to przewrotne nieco, ale w głowę zachodzę kto wymyślił taką konstrukcję? Stopa procentowa? Zakładam, że musi mieć to jakieś uzasadnienie. W języku angielskim stopa procentowa jest określana mianem rate, albo interest rate. No ale do angielskiej stopy: foot, ma to się nijak. To chyba więc ślepy trop.

Stopa procentowa określa wysokość odsetek, na jaką tnie nas bank. Może też odpowiadać za wysokość kuponów w sytuacji zdeponowania weń pieniędzy. W dowolnych odstępach czasu. Mogą być stopy tygodniowe, miesięczne, roczne – te są najczęściej używane. Stopa w ujęciu rocznym. Jak to brzmi :) ?

Tak czy owak od strony kredytowej zależeć nam powinno, aby stopa była jak najmniejsza. Z kolei od strony oszczędzania dobrze by było, żeby stopa rosła w duży rozmiar. A więc kredytobiorcy winni chodzić w małych botkach, deponenci obszernie obuci.

Zabawa językiem sprawia trochę radości. Inaczej jest z harmonogramem spłat hipoteki, który właśnie wyciągam ze skrzynki. Wedle jego treści stopy w CHF w moim banku wcale nie chcą spadać, pomimo rynkowych do tego uzasadnień. No cóż, anomalia medyczna.

Add a Comment

You must be logged in to post a comment.