Nie taki straszny spread jak go malują
Spread, spread, spread – jeszcze 2 lata temu słowo to było znane tylko wytrawnym graczom walutowym a dziś przeciętny klient banku drży na samo to słowo. Co więc takiego jest w tym spreadzie, że stanowi dla nas tak ważne zjawisko? Czy należy się go bać czy raczej głośno gwizdać na jego obecność (od razu zaznaczę, że ja stawiam na to drugie rozwiązanie choć sam posiadam kredyt hipoteczny we frankach).